suknie ślubne Warszawa


Ostatnia wizyta: Teraz jest 24 lis 2017, 22:52


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: A oczepin nie było...
PostNapisane: 28 kwi 2014, 22:52 
Offline

Dołączył(a): 28 kwi 2014, 12:41
Posty: 4
moniak napisał(a):
To wesele na długo zostanie mi w pamięci...
I choć nie jestem specjalną wielbicielką alkoholu to po tym weselu powiedziałam sobie "więcej nie piję, a już na pewno nie na swoim weselu!".

Wesele było bardzo w stylu Ą-Ę, wszystko cacy, wypieszczone. Państwo młodzi - ludzie po 30stce, z dwójką dzieci ale bardzo majętni dlatego urządzili wesele swoich marzeń w znanym górskim kurorcie. Wszystko pięknie, wszystko dograne, najdroższy lokal, bryczki wiozące wszystkich gości do pięknego kościółka, elegancki hotel dla przyjezdnych, jednym słowem: wesele marzeń niejednej młodej panny.
Ale do czasu. Już niedługo po obiedzie Panna Młoda tańczyła powiedzmy "lekko się chybocząc"... Tak, tak, w tańcu wszystko dozwolone, ale upadki i gubienie welonu ok. 20 wieczorem, hmmm...
Koło 21 Pan Młody zniknął wyprowadzony przez świadka, trochę zabalował... Panna Młoda niezbyt tym przejęta bo sama w nienajlepszym stanie zniknęła niewiele później...

Jako, że to było ostatnie wesele przed moim szykowałam się do łapania welonu, a co! Ostatnia szansa :D Północ wybiła, Pary Młodej nie było za to pod stołem znaleźliśmy welon...


Wszystko zaplanowane było z pompą, miało być pięknie ale po weselu pozostał lekki niesmak. Widok Panny Młodej w takim stanie był dość żenujący... I pomyślałam: na co bryczki, na co piękna, droga suknia, na co girlandy kwiatów? My jako goście bardziej niż to pamiętamy stan Pary Młodej, a zwłaszcza wybryki Młodej Pani, która z własnego wesela zniknęła szybciej niż pierwszy gość i to w stanie opłakanym...
Dlatego - jeśli alkohol - tylko z umiarem! A na własnym weselu - wcale, bo wiadomo, że po zmęczeniu organizacją, emocjach łatwiej "odpłynąć", a nie chcemy by tak pamiętali nas nasi goście...


hahaha dobre:D


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Reklama

 Tytuł: Re: A oczepin nie było...
PostNapisane: 11 maja 2014, 16:14 
Offline

Dołączył(a): 11 maja 2014, 16:08
Posty: 2
Ja również byłam ostatnio na ślubie kuzynki i nie było oczepin, pierwszy raz się z tym spotkałam, ale w sumie może i racja że oczepiny to już przeżytek i można od nich powoli odchodzić i rezygnować ...

____________________
Wiele zyskasz http://pomyslowezakupyzaga.wordpress.com/ ceny lecą na łep!


Ostatnio edytowano 16 wrz 2014, 15:54 przez Lechoslawa97, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: A oczepin nie było...
PostNapisane: 15 maja 2014, 14:06 
Offline

Dołączył(a): 15 maja 2014, 13:57
Posty: 1
Jak się bawić to się bawić hahahahah :D


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: A oczepin nie było...
PostNapisane: 22 maja 2014, 11:59 
Offline

Dołączył(a): 20 maja 2014, 11:50
Posty: 13
Wolę zrezygnować z zabaw weselnych, tych mniej lub bardziej niedorzecznych niż z oczepin. Oczepiny to akurat fajna tradycja :)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: A oczepin nie było...
PostNapisane: 15 paź 2014, 18:16 
Offline

Dołączył(a): 15 paź 2014, 17:57
Posty: 1
oczepiny na szczęście jeszcze pamiętam i jako pan inżynier skleiłem akcję z zabawą w klocki po mimo dużej zawartości promili we krwi. ale drogi do domu nie i jak wróciliśmy to zapytałem: tak szybko?

Historia niezwykła na blogu http://nowoczesnoscwdomu.blox.pl/html - polecam gorąco.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: A oczepin nie było...
PostNapisane: 24 lis 2015, 10:38 
Offline

Dołączył(a): 23 lis 2015, 15:03
Posty: 6
Jejku, to na pradwdę żenuaa. Nie wyobrażam sobie się upić w umór na swoim weselu. Na odwagę jednego, ale nic poza tym!


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: A oczepin nie było...
PostNapisane: 26 lis 2015, 12:00 
Offline

Dołączył(a): 26 lis 2015, 11:56
Posty: 1
no to pojechali po calosci xd


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: A oczepin nie było...
PostNapisane: 01 gru 2015, 08:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2015, 13:05
Posty: 26
Rzeczywiście może pozostać niesmak. Pewnie na zdjęciach też jej nie będzie - taka pamiątka na resztę życia ;)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: A oczepin nie było...
PostNapisane: 10 gru 2015, 08:42 
Offline

Dołączył(a): 25 lis 2015, 08:47
Posty: 1
smutne jest, kiedy państwo młodzi mają słaby dzień w dniu swojego ślubu...


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów


  • Reklama

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group