suknie ślubne Warszawa


Ostatnia wizyta: Teraz jest 19 wrz 2018, 07:58


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 06 sty 2015, 18:59 
Offline

Dołączył(a): 06 sty 2015, 18:35
Posty: 3
Co do zakończeń weselnych dobrze jest na koniec serwować jakiegoś rozchodniaczka do domciu. Jakąś ćwiartuchnę lub połóweczkę. Inaczej nazajutrz musisz leczyć się sam.
A właśnie.
Co preferujesz na kaca?
Moja żona robi wspaniałą herbatkę miętową z limonką. Można pić na ciepło lub wręcz przeciwnie.
Podobno wyczytała to z poradnika - http://www.doz.pl/czytelnia/a1803-Syndrom_dnia_poprzedniego .


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Reklama

 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 08 sty 2015, 15:44 
Offline

Dołączył(a): 08 sty 2015, 10:26
Posty: 3
na kaca najlepszy jest kielonek :) a poważnie to śmietana, 2 jajka, tabasco i sok pomidorowy, wymieszać, zwymiotować i człowiek zdrowy


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 15 sty 2015, 15:58 
Offline

Dołączył(a): 15 sty 2015, 15:55
Posty: 12
Świetne:)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 17 lut 2015, 17:12 
Offline

Dołączył(a): 17 lut 2015, 16:44
Posty: 1
Ja tam słyszałem, że niby jak się zje rosół, tylko najlepiej chyba własnej roboty a nie jakieś te gotowe od zaraz itp, to można po tym pić ile się chcę, a nie mieć kaca, nigdy nie próbowałem, więc nie wiem.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 20 lut 2015, 10:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lis 2014, 09:37
Posty: 93
Lokalizacja: Gdańsk
Uśmiałam się po pachy :)

W odzewie na Twoją historię streszcze Ci ta która miała jakiś czas temu miejsce na "parapetówie" na której byłam.

Znajomi kupili starszy domek i jak go podremontowali zorganizowali tzw. parapetówe.

W nocy gdy juz wszyscy poszli spać, jeden z gości wstał "za potrzebą", że w domu sa dośc specyficznie porozstawiane pomieszczenia, owy gość zapędził się w róg pokoju właścicieli i zrywając zasłone sikał po telewizorze.... Obudziło to włascicieli i ze zdumienia nawet nie potrafili go powstrzymać.... Ten znajomy już nie jeździ z nami na żadne imprezy... :P:P:P


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 24 lut 2015, 04:17 
Offline

Dołączył(a): 24 lut 2015, 04:12
Posty: 6
Lokalizacja: Rzeszów
Pić czy nie pić... Oto jest pytanie :)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 12 mar 2015, 18:25 
Offline

Dołączył(a): 12 mar 2015, 18:11
Posty: 5
ja jakoś nigdy się nie napiłam za dużo na weselu...


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 15 mar 2015, 22:26 
Offline

Dołączył(a): 18 gru 2014, 21:51
Posty: 2
Wódeczka nie jest zła tylko w dobrych ilościach hehehe :D Ja się nauczyłam popijać wódke zwykła wodą mam, wtedy mniejszego kaca:) kiedyś wracając z wesela koleżanki tak naprawdę nie wypiłam dużo o własnych siłach wróciłam do domku. Budząc się rano straszliwie mnie bolała głowa a pic mi się chciało nie miłosiernie ;/ o czym pomyślałam to chciało mi się rzygać aż nagle wchłonełam 4 kostki gorzkiej czekolady i popiłam pepsi. Nagle mi się poprawiało :)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 17 mar 2015, 10:11 
Offline

Dołączył(a): 15 mar 2014, 07:52
Posty: 113
Nie potrafiłabym popijać wódkę wodą. Już wolę po prostu mniej pić, dzięki czemu też nie miewam kaca.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O jeden łyk za dużo…czyli niesamowita historia na kacu..
PostNapisane: 18 mar 2015, 10:09 
Offline

Dołączył(a): 21 gru 2014, 17:31
Posty: 1
Dobry pomysł z tą wodą muszę kiedyś spróbować. Ja akurat mam strasznie słabą głowę, ale jak bardzo ekonomiczną :D Mi naprawdę wystarczy nie wiele wypić i już mam dość a na drugi dzień umieram z bólu głowy a w gardle słowo daje Sahara. Każego sposobu trzeba spróbować.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów


  • Reklama

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group